Są takie w dni, gdy nie mam ochoty na pełny makijaż, ale mimo wszystko chce wyglądać świeżo i nie tak zupełnie "goło". Wtedy podkreślam lekko brwi, oczy zaznaczam jasnym, perłowym cieniem, załamanie trochę ciemniejszym, lekko tuszuje rzęsy, na twarz kładę podkład wymieszany z kremem, usta przeciągam balsamem do ust (najlepszy lip smacker o zapachu fanty! ) i GOTOWE :)
Pogoda za oknem nie dopisuje, więc ostatnio postanowiłam trochę ożywić makijaż kolorem i oto efekty :) użyłam dwóch odcieni zieleni z paletek Au naturel (w odcieniu MOSS) i Storm. Przy lini rzęs nałożyłam żółty perłowy cień z palety 120 cieni. Zrobiłam kreskę eyelinerem z wibo i użyłam tuszu z essence get big! lashes w srebrnej wersji.
Dziś makijaż wykonany
cieniami z paletki Sleek Storm (zaznaczone na zdjęciu poniżej) i wodoodporną, metaliczną kredką #54 Bleu clinquant z Bourjois. Na linii
wodnej dodatkowo cielista kredka #090 natural glaze z Max Factor.
Witam :) dziś codzienny look, z małym dodatkiem koloru, żeby nie było tak nudno
Do tego makijażu użyłam cienia KOBO green pistachio #213 i perłowego brązu z paletki Sleek Strom. Standardowo czarna kreska eyelinerem z Wibo i tusz z essence.